Mohipisian [RECENZJA]

Mohipisian

Pewnego sierpniowego dnia na kasetowej skrzynce znalazł się materiał od zespołu Mohipisian. Krótka charakterystyka, z której dowiedziałyśmy się, że muzycy czerpią inspirację z The Beatles’ów, Led Zeppelin czy nieco młodszych zespołów Kasabian, The Black Keys, spowodowała, że chętnie sięgnęłyśmy po EP-kę. Zanim o niej, trochę o grupie. Powstali w 2010 roku w Lublinie, jak sami mówią z misją przywrócenia należnej atencji dla ambitnego rock’n’rolla. W skład zespołu wchodzi czterech chłopaków: Sebastian Adamski, Roman Jaborkhel, Paweł Staniak i Marcin Sekula. Do współpracy przy debiutanckim materiale artyści zaprosili Pawła Dudzikowskiego, Marcina Suszka, Karola Dębowskiego oraz Sebastiana Napierałę.

EP-ka zawiera pięć utworów, z czego jeden, całe szczęście, jest w naszym ojczystym języku. Pierwszą pozycją jest Intolerable, które od pierwszych dźwięków szarpanej gitary każe nam wyostrzyć słuch. Pierwsze skojarzenie wędruje w stronę Blur. Dla nas jest to jak najbardziej atut. Fallin’ jako numer dwa pokazuje, że chłopaki nie są przewidywalni i potrafią zaskakiwać. Nietypowy klawisz sprawia, że ich muzyka wychodzi poza schemat. Klimatycznie utwór ten jest przeciwieństwem pierwszego – w balladzie też im do twarzy. W połowie minialbumu to co lubimy najbardziej, czyli polski akcent. Pełne zanurzenie bogate w ciekawe muzyczne rozwiązania i przejścia, udowadnia, że nie musimy sięgać po obce języki. Polszczyzna też brzmi, naprawdę! Biegniemy do czwartej propozycji – Run, która zdecydowanie jest najbardziej melodyjna i wpadająca w ucho. Proste frazy „tiruriru tiru ta tu” od razu dają się zapamiętać. Nam ciężko wyrzucić to z głowy! Album kończy się według nas bez przytupu. Hectic jest spokojnym zakończeniem i zgaszeniem emocji, które rozbudziły w nas poprzednie utwory. Szczerze mówiąc spodziewałyśmy się wielkiej bomby, która byłaby wisienką na torcie. Zamiast tego mamy wyhamowanie, które generuje niedosyt.

Cieszy nas bardzo fakt, że w polskich realiach Mohipisian potrafi osiągnąć brytyjski poziom. Czekamy na więcej i po cichu liczymy, że pojawią się na jakimś polskim festiwalu. My widziałybyśmy ich w Alter Space na Open’erze. Mimo, że jest nas dwie – trzy razy tak!

Zachęceni? Posłuchajcie sami.

mohipisjanEP-FRONT

8

projekt okładki: Marcin Kamola

A&K

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>