Refleksje L.U.C’a [RECENZJA]

L.U.C_OKŁADKA_ALBUMU_REFLEKCJE_O_MIŁOŚCI_APDEJTOWANEJ_SELFIE

Po muzykę, po której porusza się L.U.C sięgamy rzadko.  Jednak ostatnie wydawnictwo przykuło naszą uwagę. Głównie za sprawą pojawiających się tam gości. Artysta sięgnął po utwory z lat 70 i 80, które zostały wplecione głównie w refrenach. I tak usłyszeć możemy m.in. Jarocką, Frąckowiak, Prońko, czy Soykę. Działa to jak magnes przyciągający do zapoznania się z albumem. Łukasza Rostkowskiego wspomagają również współcześni artyści tacy jak K2, Mesajah, Rahim, Magiera i Mc Silk.

Refleksje o miłości apdejtowanej selfi – bo taki dokładnie nosi tytuł płyta – rozpoczyna Prolog 10 Przebudzenie. Jest to zapowiedź tego, o czym artysta chce powiedzieć na tej płycie. Miał ciężki rok (rozstał się z żoną, miał wypadek, przebywał w szpitalu etc.), a praca nad materiałem działa na niego jak muzykoterapia.  W Intro podkreśla, że „życie bawi się nami doskonale” i daje do zrozumienia, że w zeszłym roku musiał stawić czoła wielu ciężkim sytuacjom. Każdy następny kawałek o tym opowiada. 3 utwór, z udziałem pierwszej wielkoformatowej gwiazdy – Haliny Frąckowiak, oparty jest na samplach Bawimy się w życie. Zaraz później możemy usłyszeć Irenę Jarocką. Baśń o rozstaniu oparta jest na samplach piosenki Ty i ja wczoraj i dziś. L.U.C’owi przedstawiającemu trudny okres rozstania z żoną, wtóruje BUKA. Jednym z lepszych utworów na płycie jest Pożar w burdelu mego życia. Mc Silk i Magiera dołożyli swoje 3 grosze i utwór prezentuje się naprawdę dobrze. Ogromny szacunek za rapowanie w tempie. Jednym z singli promujących jest W związku z tym. Gościnnie usłyszymy tutaj  K2,  Mesajah i Krystynę Prońko. W przeciwieństwie do reszty utworów, nie ma tutaj samplowanego refrenu. Pani Prońko razem z młodymi wokalistami rozprawia o miłości, o trudnościach z nią związanych. Na uwagę też zasługuje Empatii Refleksje oparte na Tolerancji Soyki. Oprócz tego, że Rahim uświetnia ten kawałek swoją osobą, to można to uznać za jakiś pozytywny promień w tym pożarze. Przyjaciele moi to ostatni utwór na płycie. Pozytywny promień z poprzedniego kawałka przechodzi tutaj. Wnioskować możemy, że L.U.C dał radę i mimo wszystko ma się dobrze.

Jest to płyta tematycznie zamknięta w całość. L.U.C używając bogatych metafor opowiada o tym co go ostatnio spotkało. Przewija się motyw miłości – kierowanej nie tylko do kobiety. Gorzka refleksja, która bije z tego albumu jest bardzo prawdziwa. Płytę warto mieć na półce – przede wszystkim dzięki powrotom do polskiej muzyki sprzed kilku dekad.

OCENA

A&K

One thought on “Refleksje L.U.C’a [RECENZJA]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>